Menu strony

Stres i depresja – są z nami od zawsze...

Korzeń arktyczny
...i nie są to, jak starają się nas przekonać niektóre media i radykalni ekologowie, wynalazki naszych czasów spowodowane przyspieszonym rozwojem cywilizacyjnym.

Ale spróbujmy sobie tylko wyobrazić człowieka żyjącego w średniowiecznej Europie targanej wojnami i kataklizmami – mało znaczącego wobec przyrody i wobec możnych tego świata. Nie chroniły go bezpieczne mury domostwa, nie był pewien, czy po mroźnej zimie będzie miał co włożyć do przysłowiowego garnka. A jeżeli nawet coś mu wyrosło na skromnym poletku (nie nawożonym jeszcze wtedy cudownymi środkami "na porost" roślin), zawsze mógł się spodziewać kolejnego przemarszu wrogich wojsk, które nie gardziły żadnym pożywieniem, byle było darmowe. To były dopiero stresujące sytuacje!

Co to właściwie jest stres?
Możemy się więc chyba zgodzić, że stres i depresja nie są czymś zupełnie nieznanym w przeszłości – dzisiaj zmieniły się tylko źródła tych zjawisk. Właściwie trudno sobie wyobrazić życie bez stresu. Mobilizuje nas do działania, skłania do rywalizacji i samodoskonalenia (jeżeli nie będę najlepszy – zginę w morzu młodych rekinów), ale czasami paraliżuje i odbiera chęć do życia, prowadząc do depresji – groźnej, ale często nie rozpoznawanej choroby. Stresuje nas egzamin, pierwszy dzień w nowej pracy albo jej utrata.

Definicji stresu jest bez liku, ale zwykle tłumaczy się jego zjawisko jako niespecyficzną reakcję organizmu na stawiane mu wymagania: fizyczne, psychiczne i somatyczne. Czyli – jest to właściwie stan dla współczesnego człowieka permanentny. Dopiero nadmiar wymagań, przed jakimi jesteśmy stawiani przez rodzinę, szefa albo osłabiony organizm, który traci odporność i nie jest w stanie reagować w sposób umiarkowany – powodują spadek formy, dyskomfort psychiczny, czasem nawet zupełnie dezorganizują nam życie.

Jak możemy sobie z nim radzić?
Każdy z nas musi posiąść umiejętność kontrolowania poziomu stresu w swoim życiu i poznać reakcje organizmu na stresujące sytuacje. Odpowiednie zbilansowanie stresu pozwala nam dobrze "przeżyć życie" – nie nudząc się z jednej strony i nie walcząc z wrzodami żołądka – z drugiej. Jeżeli się to nam nie udaje, musimy skorzystać z pomocy specjalisty, który zaleci nam odpoczynek, zmianę trybu życia (najlepiej – urlop w kraju mającym dostęp do ciepłego morza), dużo spacerów, może jakiś sport i, na początek, sprawdzone suplementy diety łagodzące skutki stresu. Takim preparatem jest, na przykład, znany i ceniony wyciąg z arktycznego korzenia, który usprawnia mechanizmy zachodzące w organizmie w warunkach stresu i depresji.

Dlaczego może to spotkać właśnie nas?
Dopiero, kiedy naturalne środki nie pomogą, lekarz zaleci poważniejsze leczenie farmakologiczne. Dobry terapeuta będzie też próbował zidentyfikować źródło stresu – od tego zależy właściwy sposób leczenia. Może to być na przykład kwestia naszej psychiki – boimy się odpowiedzialności, jaka na nas niespodziewanie spadła, wydaje się nam, że nie jesteśmy w stanie sobie w tej sytuacji poradzić albo zaczyna nam nagle brakować jasno określonego celu w życiu.

Innym źródłem stresu są sytuacje ekstremalne: bezpośrednie zagrożenie życia i zdrowia – organizm mobilizuje wtedy wszystkie swoje środki samoobrony. Produkuje szybko duże ilości adrenaliny, wzrasta ciśnienie krwi – pozwala to naszemu organizmowi szybko i skutecznie zareagować na niespodziewaną sytuację.

Publikacja, którą teraz masz okazję czytać to nietuzinkowe źródło (http://www.margaretka-swietokrzyska.pl/) informacji, jednak jeśli poszukujesz innych tego rodzaju danych, to kliknij odnośnik.

Ale długotrwałe oddziaływanie zwiększonej dawki adrenaliny prowadzi do poważnych zmian chorobowych w organizmie i nie poprawia naszych zdolności umysłowych i fizycznych – wręcz przeciwnie – osłabia koncentrację i zdolność logicznego myślenia.

Źródłem stanów stresowych jest też coraz częściej praca – zmęczenie, hałas, brak odpoczynku, nieracjonalne wymagania stawiane nam przez szefa, presja czasu. Innym powodem codziennych napięć jest często rodzina i dom. Kłopoty finansowe, niezrozumienie partnera, niepowodzenia seksualne – któż z nas nie stanął chociaż raz w życiu przed takim problemem.

Jednym z ważnych zidentyfikowanych źródeł stresu jest również – co wydaje się nieprawdopodobne – niewłaściwe odżywianie. Nadmiar kawy, soli albo słodyczy, nieprawidłowo skomponowane posiłki – wszystko to sprawia, że źle "czuje się" nie tylko nasz przekarmiony organizm, ale również my sami – każde spojrzenie w lustro powoduje przypływ wyrzutów sumienia.

Może być jeszcze gorzej – depresja
Zmniejszenie poczucia własnej wartości i słaba samoocena prowadzą z kolei do poważniejszych problemów – do nastrojów depresyjnych. Przygnębienie i smutek są emocjami, których doświadcza każdy człowiek wielokrotnie w trakcie swojego życia. Ich pojawienie się nie zawsze jednak związane jest z depresją. To zaburzenie można rozpoznać dopiero w momencie, gdy stanom obniżonego nastroju towarzyszą dodatkowo inne objawy, m.in.: nieumiejętność przeżywania radości, niemożność wykrzesania z siebie energii do jakiegokolwiek działania, niska ocena własnej wartości, kłopoty z pamięcią i koncentracją. Jeżeli wszystkie te objawy trwają nienaturalnie długo – możemy podejrzewać depresję.

Często najbardziej widocznym objawem depresji są dolegliwości fizyczne – bóle  w klatce piersiowej, zaburzenia w funkcjonowaniu układu pokarmowego, bezsenność i brak apetytu. Maskują one poważniejsze problemy – psychiczne. Najbardziej skrajne objawy depresji to myśli samobójcze. Ocenia się, że około 25% chorych na depresję popełnia samobójstwo albo przynajmniej próbuje w ten sposób zakończyć życie, którego sensu nie widzi.

Na stres uskarżamy się wszyscy, depresja – jako rozpoznana choroba dotyka "jedynie" 17% populacji. Według danych Światowej Organizacji Zdrowia stanowi ona czwartą pod względem powszechności chorobę na świecie. Na szczęście, mimo odczuwanego przez chorych kompletnego bezsensu dalszego życia, jest to choroba w większości przypadków w pełni uleczalna, jeżeli w porę rozpoznamy objawy i zgłosimy się do właściwego specjalisty. Leczenie polega przede wszystkim na stosowaniu leków i psychoterapii. Niestety, tylko 25% chorych zgłaszających się do lekarza może liczyć na właściwe rozpoznanie choroby, a jeszcze mniejszy odsetek – na właściwie dobraną terapię.

Na wszystko jest rada
Dużą pomocą w terapii depresji jest wsparcie psychiczne rodziny i bliskich. Najlepszy sposób na uniknięcie stresu i depresji to szacunek dla samego siebie – higiena psychiczna i odpowiedzialność za własne ciało. Kiedy właściwie rozpoznamy potrzeby naszego organizmu, będziemy w stanie poradzić sobie nawet w momencie podwyższonego ryzyka – choroby i nieprzyjemnych zdarzeń, które przyniesie nam los. Pamiętajmy – nasi przodkowie mieli gorzej! A my zawsze możemy skorzystać z możliwości, jakie daje nam nowoczesny suplement diety – Arktyczny korzeń firmy Alter Medica.

Pomoc dla każdego
Arktyczny korzeń jest adaptogenem – czyli substancją pochodzenia naturalnego, zwiększającą zdolność organizmu do przystosowywania się do zmiennych warunków środowiska – do zbytniego wyziębienia lub ogrzania, do eliminowania toksyn wytwarzanych przez sam organizm lub wnikających z zewnątrz. Jego spożywanie usprawnia mechanizmy zachodzące w organizmie w warunkach stresu i depresji. Podnosi poziom serotoniny w podwzgórzu mózgowym i śródmózgowiu, pomagając właściwie zareagować na stres spowodowany adaptacją do nowych warunków środowiskowych. Stres powoduje pogorszenie pamięci, a różeniec, poprzez zwiększenie wytrzymałości, wywiera pozytywny wpływ na pamięć, procesy poznawcze (zapamiętywanie, uczenie się, analizowanie i ocenę sytuacji) stymulując wydzielanie noradrenaliny, dopaminy, serotoniny i acetylocholiny w systemach neuronalnych. Badania dotyczące takiego działania przeprowadzono na grupie studentów uczących się przed trudną sesją oraz lekarzy pracujących na nocnych dyżurach. W obu przypadkach zaobserwowano znaczne zwiększenie wydajności umysłowej. Arktyczny korzeń poprawia refleks, ostrość wzroku i słuchu. Chroni również serce przed czynnikami stresującymi, zwiększając rezerwy energetyczne mięśnia sercowego.

Arktyczny korzeń (Rhodiola rosea tabulettae (zobacz również leczenie bezsenności kraków)ttae) stosujemy, nie przekraczając dawki 1-2 tabletek dziennie. W ten sposób najlepiej odczujemy działanie różeńca górskiego.

Sugerowana cena preparatu Arktyczny korzeń (Rhodiola rosea tabulettae) to ok. 24 zł.
Zaczerpnięte z: IMR advertising by PR
19/07/18, 09:04